wtorek, 28 lutego 2017

Pierwszy Tegoroczny Start !Srebro Pucharu Europy "SlovakOpen'' wędruje do Zielonej Góry

Dnia 24-26.02.2017 r.odbył się Puchar Europy pod nazwą Slovak Open w Bratysławie. Formuły od light do full w każdej kategorii wagowej. Zostałam na nie powołana przez Polski Związek Kickboxingu w formule full contakt. Trenerem kadrowym był Radosław Laskowski. Jechało nas 8osób m.in Szymon Wąs, Michał Krawczyk, Tomasz Micigolski, Bartek Derdela, Mchał Ciach, Szymon Salachna, Piotr Owcarzak. Był to nasz pierwszy sprawdzian przygotowawczy do tegorocznych Mistrzostw Polski Full Contact, które odbędą się 8 kwietnia w Piotrkowie Trybunalskim. Wszyscy spisali się bardzo dobrze.

podziękowania dla firmy Headshot Izotonic Drink

Zaczynamy :) co do turnieju..... większego burdelu w organizacji dawno już nie widziałam na zawodach ale czasem trzeba przeżyć i to . Walki odbywały się w systemie 2 rund po 2 minuty. Finałowe również. Walczyliśmy dopiero w niedzielę gdzie byliśmy od 8 na sali a kto z kim walczy i kiedy dowiedzieliśmy się dopiero koło 13 ponieważ wywiesili tylko pierwsze walki. Później były nasze w których numerki nakrywały się na siebie i były np. dwie 52 walki w jednym czasie.


Mój start . Podczas podróży okazało się ,że moje zawodniczki po przepisywały się do K1 i zostałam sama w kategorii , także po uzgodnieniu z trenerem wystartowałam w  formule K1, gdzie miałam 3 przeciwniczki. Pierwsza walkę miałam dopiero o 18 :D trochę się musiałam na czekać. wychodząc do ringu okazało się ,że zmieniają naszą walkę i walczymy na drugim ringu gdzie jeszcze przed nami są dwie walki :) no to znowu czekamy ....Dobra dochodzi do starcia walczę ze Słowaczką Zatkova Monika z Perun Gym Trnava. Bardzo zacięta mimo tylu mocnych ciosów i kolan do końca mi kiwała głową,że nic jej nie jest .Wygrałam jednogłośnie . Schodząc z ringu sędziowie mówią żebym została bo zaraz walczę walkę finałową , co jest dla mnie nie do pomyślenia po takiej walce. No ale dobra trzeba to trzeba :) 3 minuty przerwy wychodzę do finału z zawodniczką z Czech Fendrichowa Martina reprezentantka Czeskiej kadry ,dobrze utytułowana i wszystkim tam znana.Zawodniczka bardzo wysoka i doświadczona także niemożna było sobie pozwolić na wbieganie z ciosami .Była bardziej statyczna niż ta pierwsza. Po pierwszej rundzie ,prowadziłam u wszystkich sędziów, w drugiej weszło mi kilka ciosów i jej też .po dziwnym ściągnięciu na kolano i obróceniu mnie zostałam wyliczona co nie powinno mieć miejsca typowy błąd sędziowski. Wrzucę tą walkę,żebyście wiedzieli jak to wyglądało. Przegrałam niejednogłośnie 2:1 czy się z tym zgodzę .Na pewno nie czuję się przegrana.

Co do reszty wystąpień Polaków. Niektórzy z nich powinni powygrywać a nie przegrać leciały straszne wałki. Jeden sędzia po walce nawet rysował strzałki na karcie,że te punkty są tego a te tego bo mu się pomyliło ....śmiech na sali, na pewno już tam nie zawitam. Chyba że w celach turystycznych ponieważ to piękne miasto. Przywieźliśmy 2 złote, 4 srebrne i 2 brązowe medale.
pamiątkowe zdjęcie kadry Bratyslawa








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz